W skrócie
- DLM nie zwiększa mocy przyłączeniowej budynku, tylko pozwala w pełni wykorzystać rezerwę, która już jest dostępna, rozdzielając ją w czasie rzeczywistym między ładujące się pojazdy.
- Bez zarządzania mocą typowa rezerwa 30 kW wystarcza na 2–3 wallboxy 11 kW pracujące jednocześnie. Z DLM ta sama rezerwa obsłuży kilkanaście punktów, przy czym gwarancja co najmniej 3,7 kW dla wszystkich pojazdów naraz dotyczy liczby punktów mieszczącej się w budżecie mocy.
- Ekspertyza dopuszczalności instalacji punktu ładowania kosztuje 1 500 zł netto i powstaje w terminie do 14 dni od udostępnienia dokumentacji i dostępu do rozdzielni.
- W nowej inwestycji jedyną nieodwracalną decyzją projektową jest wykonanie obwodów jako trójfazowych: nie zmienia to mocy przyłącza ani wymaganej rezerwy, a jedynie przekrój przewodu i możliwość ładowania mocą 11 kW zamiast 3,7 kW.
- Koszt opcji ładowania dla jednego stanowiska w nowej inwestycji to około 7 950 zł netto przy trasie 40 m, bez ekspertyzy, procedur OSD i projektu, bo w nowym budynku te elementy powstają w ramach projektu budowlanego. W istniejącym bloku pełny zakres to przeciętnie około 15 000 zł netto.
Temat ładowania samochodów elektrycznych w budynkach wielorodzinnych wraca do zarządców i deweloperów w kilku różnych momentach. Dla zarządu wspólnoty to wniosek pojedynczego mieszkańca o zgodę na montaż wallboxa i pytanie, ile takich wniosków budynek jest w stanie obsłużyć, zanim zabraknie mocy. Dla dewelopera to decyzja projektowa podejmowana miesiące przed odbiorem budynku: ile punktów ładowania zaoferować nabywcom jako opcję i jak zaprojektować instalację, żeby limit mocy nie okazał się problemem sprzedażowym już przy trzecim czy czwartym kliencie.
W obu przypadkach odpowiedź sprowadza się do tego samego zagadnienia: mocy przyłączeniowej budynku i sposobu, w jaki się nią gospodaruje. W tym artykule wyjaśniamy, ile ładowarek zmieści się w typowym budynku bez dodatkowych rozwiązań, czym jest dynamiczne zarządzanie mocą i jak działa w praktyce, oraz co z tego wynika osobno dla zarządców wspólnot i osobno dla deweloperów. Jeśli szukasz informacji jako mieszkaniec planujący własny wniosek o wallbox, zacznij od artykułów wallbox w bloku i zgoda wspólnoty na ładowarkę: tam opisujemy procedurę krok po kroku z perspektywy wnioskodawcy.
Skąd bierze się problem mocy przyłączeniowej
Budynki wielorodzinne powstałe przed 2010 rokiem projektowano z myślą o oświetleniu, sprzęcie AGD i najwyżej kuchenkach elektrycznych. Standardowe mieszkanie zużywało szczytowo kilka kilowatów, a całe przyłącze budynku z 40–60 lokalami bywało zwymiarowane na kilkadziesiąt kilowatów łącznie, bo projektanci zakładali, że nie wszystkie urządzenia pracują jednocześnie na pełnej mocy.
Wallbox 11 kW pracujący przez trzy do czterech godzin wieczorem ma zupełnie inną charakterystykę poboru niż kuchenka. Właściciele aut elektrycznych mają też ten sam nawyk: podłączają samochód po powrocie do domu, między godziną 17 a 20. Kilkanaście wallboxów uruchamiających się w tym samym oknie czasowym to obciążenie szczytowe, którego blok z lat 80. czy 90. nie był w stanie zaabsorbować bez przebudowy.
Nowe budynki mają pod tym względem lepiej, ale nie automatycznie. Obowiązek wynika z art. 12 ust. 1 ustawy o elektromobilności, a sposób obliczenia określa rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z 7 maja 2021 r. (Dz.U. 2021 poz. 892): dla budynku mieszkalnego wielorodzinnego minimalna moc przyłączeniowa dla stanowisk postojowych to iloczyn połowy liczby wszystkich stanowisk i wartości 3,7 kW. Wymóg dotyczy nowo projektowanych budynków w gminach powyżej 100 tysięcy mieszkańców, spełniających kryteria liczby pojazdów z art. 60 ust. 1 ustawy, czyli w praktyce Warszawy i pozostałych największych miast. To budżet mocy dla całej hali garażowej, nie gwarancja pełnej mocy dla każdego stanowiska osobno, a sposób jego wykorzystania opisujemy dalej. Budynki starsze tego wymogu nie spełniają, bo nie musiały.
Ile ładowarek podłączysz bez zarządzania mocą
Bez dynamicznego zarządzania mocą typowy budynek z wolną rezerwą 30 kW na części wspólnej pomieści bezpiecznie 2 wallboxy 11 kW pracujące jednocześnie na pełnej mocy, z marginesem bezpieczeństwa. Trzeci punkt wyczerpuje tę rezerwę niemal do zera, dlatego w praktyce mówi się o 2–3 punktach bez zarządzania mocą. Rachunek jest prosty: wallbox 11 kW wymaga zabezpieczenia 3 x 16 A i rezerwuje dla siebie około 11 kW w szczycie. Podziel dostępną rezerwę przez moc pojedynczego punktu i masz liczbę stanowisk, jakie da się podłączyć na sztywno, bez żadnego zarządzania.
Moc dostępna na częściach wspólnych, w garażu podziemnym czy na ciągach parkingowych, jest fragmentem całkowitego przyłącza budynku. Zostaje po odjęciu mocy zarezerwowanej dla lokali mieszkalnych i w praktyce bywa to od kilkunastu do kilkudziesięciu kilowatów, zależnie od stanu infrastruktury i tego, ile operator przydzielił budynkowi przy przyłączeniu. Dla osiedla, na którym mieszka kilkadziesiąt rodzin z samochodami elektrycznymi, 2–3 punkty to zdecydowanie za mało. Kolejni wnioskodawcy usłyszą odmowę z powodu braku mocy, mimo że formalnie mają prawo do złożenia wniosku.
Trzy warianty zasilania punktów ładowania
Sposób zasilenia pierwszego punktu ładowania decyduje o tym, kto płaci za energię, czy wspólnota uczestniczy w rozliczeniach i przede wszystkim, ile punktów da się w budynku zmieścić.
| Wariant | Rozliczenie energii | Rola wspólnoty | Skalowalność |
|---|---|---|---|
| Nowy licznik dla punktu ładowania | Odrębna umowa użytkownika z dostawcą energii, własna taryfa | Zgoda na instalację i trasę. Wspólnota nie uczestniczy w rozliczeniach | Ograniczona rezerwą mocy przypisaną do tego licznika, zwykle 2–3 punkty |
| Licznik lokalu wnioskodawcy | Energia rozliczana w ramach rachunku za mieszkanie | Zgoda na instalację i trasę przez części wspólne | Jak wyżej, ograniczona sztywnym przydziałem mocy |
| Instalacja administracyjna z DLM | Podlicznik i refakturowanie kosztu na użytkownika | Zgoda na korzystanie z instalacji oraz ustalenie zasad rozliczeń | Największa: moc rozdzielana dynamicznie, ta sama rezerwa obsłuży kilkanaście punktów |
Pierwsze dwa warianty są ograniczone rezerwą mocy przypisaną do konkretnego licznika. Trzeci pozwala obsłużyć najwięcej punktów, ponieważ dostępna moc rozdzielana jest między pojazdy ładujące się w danej chwili, a nie rezerwowana sztywno dla każdego stanowiska z osobna.
Pierwsza instalacja przesądza o wszystkich kolejnych
Wariant zasilania i sposób poprowadzenia trasy dla pierwszego punktu wyznaczają możliwości budynku na lata, nawet jeśli decyzja zapada przy okazji pojedynczego wniosku. Jeśli pierwszy punkt powstanie jako rozwiązanie doraźne, bez planu na kolejne, każdy następny wniosek wymaga osobnej analizy, a rezerwa mocy wyczerpuje się po kilku instalacjach.
Architektura przyjęta od początku, czyli instalacja administracyjna z DLM, daje budynkowi trzy rzeczy. Pojemność: rezerwa, która przy sztywnym podziale starcza na trzy lub cztery punkty, przy zarządzaniu mocą pozwala obsłużyć kilkanaście, bo pojazdy nie ładują się jednocześnie przez całą dobę. Prostszą procedurę: kolejne wnioski rozpatrywane są w ramach przyjętego standardu, bez powtarzania analiz. Przewidywalność kosztów: zakres prac i cena kolejnego punktu wynikają z przyjętego rozwiązania, a nie z indywidualnej wyceny za każdym razem.
Zmiana architektury po fakcie oznacza ponowne prowadzenie tras kablowych i wymianę części instalacji. Dlatego warto podjąć tę decyzję świadomie przy pierwszym wniosku, a nie przy piątym.
Dynamiczne zarządzanie mocą: jak to działa
Dynamiczne zarządzanie mocą (DLM, ang. dynamic load management), spotykane też pod nazwami dynamiczne zarządzanie obciążeniem i load balancing (DLB), to system, który mierzy bieżący pobór mocy budynku i na tej podstawie przydziela dostępną moc do aktywnych punktów ładowania. W dalszej części artykułu używamy wyłącznie skrótu DLM.
Zasada działania jest prosta. Układ pomiarowy zainstalowany w rozdzielni głównej monitoruje pobór budynku w czasie rzeczywistym. Windy, oświetlenie i pompy mają zawsze bezwzględne pierwszeństwo. Limit systemu ustawiany jest poniżej mocy umownej budynku, więc ładowanie pojazdów nigdy nie wypchnie łącznego poboru ponad tę granicę. System pracuje lokalnie i nie zależy od dostępu do internetu, więc awaria łącza w budynku nie przerywa ładowania.
Zastrzeżenie, które warto zapamiętać: DLM nie zwiększa mocy przyłączeniowej budynku. Nie zmienia umowy z operatorem, nie podnosi mocy umownej ani niczego nie dokłada do sieci. Pozwala wyłącznie w pełni wykorzystać moc, która już jest dostępna, zamiast rezerwować ją sztywno i pozostawiać część niewykorzystaną przez większość doby. Jeśli liczba punktów mieści się w budżecie mocy podzielonym przez 3,7 kW, a tak wymiarujemy instalacje zgodne z rozporządzeniem o minimalnej mocy przyłączeniowej, to nawet przy jednoczesnym ładowaniu na wszystkich punktach system utrzymuje dla każdego pojazdu co najmniej 3,7 kW. Przy większej liczbie punktów system nadal chroni przyłącze, a ładowanie części pojazdów odbywa się rotacyjnie, poza wieczornym szczytem. Dla domu jednorodzinnego opisujemy DLM osobno, bo skala i sposób pomiaru mocy są inne: zobacz artykuł o dynamicznym zarządzaniu mocą w domu jednorodzinnym.
Ten mechanizm widać w dobowym rozkładzie poboru energii w typowym budynku mieszkalnym:
| Pora doby | Pobór budynku | Moc wolna | Ładowanie pojazdów |
|---|---|---|---|
| Noc, 23–6 | najniższy w dobie | największa | główne okno ładowania |
| Dzień, 9–16 | umiarkowany | znaczna | pojedyncze pojazdy |
| Szczyt, 17–22 | najwyższy w dobie | ograniczona | moc automatycznie ograniczana |
Szczyt zapotrzebowania budynku trwa kilka godzin wieczorem i pokrywa się z porą, w której kierowcy wracają do domu. Właściwe ładowanie odbywa się jednak w nocy, gdy pobór budynku jest najniższy, a moc przyłącza w dużej części pozostaje niewykorzystana. System oddaje ją wtedy punktom ładowania i odbiera, gdy pobór budynku rośnie.
Przykład wdrożenia: NexBlue w praktyce
W instalacjach administracyjnych stosujemy moduł pomiarowy NexBlue Zen, montowany na szynie DIN w rozdzielni głównej budynku. W standardzie pracuje z czujnikami prądowymi do 120 A w zestawie, a przy większych prądach, typowych dla większych budynków, zastępujemy je cewką Rogowskiego mierzącą do 1500 A. Same punkty ładowania to stacje NexBlue Delta, które komunikują się z modułem pomiarowym i dostosowują moc ładowania w czasie rzeczywistym. Cały układ działa lokalnie: brak internetu w budynku nie przerywa ładowania, ogranicza wyłącznie zdalny podgląd danych w aplikacji.
Dla zarządu czy dewelopera oznacza to, że decyzja o inwestycji w DLM nie wiąże się z zależnością od dostawcy internetu ani z ryzykiem, że system przestanie działać przy awarii łącza w budynku.
Dla zarządców i administracji wspólnot
Poniżej zakres i ceny netto usług, jakie świadczymy w tym obszarze. Specyfikę montażu w garażu podziemnym opisujemy też na stronie montaż wallboxów w garażu podziemnym.
Ekspertyza dopuszczalności instalacji punktu ładowania
Zanim zarząd wyda zgodę na pierwszy wallbox w budynku, ustawa o elektromobilności (art. 12b) wymaga sporządzenia ekspertyzy dopuszczalności instalacji punktu ładowania. Dokument sporządza wyłącznie osoba z uprawnieniami budowlanymi w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych, na podstawie oględzin instalacji, analizy dokumentacji i pomiaru rzeczywistego obciążenia. Ekspertyza określa dostępną rezerwę mocy, stan instalacji części wspólnych, warianty zasilania oraz to, ile kolejnych punktów budynek jest w stanie przyjąć.
Koszt ekspertyzy wynosi 1 500 zł netto, a termin realizacji to do 14 dni od udostępnienia dokumentacji i dostępu do rozdzielni. Ponosi go wnioskodawca. Przy kilku wnioskach złożonych jednocześnie w tym samym budynku wykonujemy opracowanie zbiorcze obejmujące wszystkie zgłoszone stanowiska, a koszt dzieli się między wnioskodawców. Pełną procedurę, terminy 30 i kolejne 30 dni oraz katalog ustawowych podstaw odmowy opisujemy w artykule wspólnota blokuje montaż ładowarki.
Audyty nieruchomości
Dla zarządów, które chcą mieć własną dokumentację niezależnie od konkretnego wniosku, przygotowujemy trzy rodzaje opracowań: audyt możliwości ładowania, odpowiadający na pytanie, ile punktów budynek obsłuży i w jakich wariantach zasilania; audyt instalacji elektrycznej, oceniający stan techniczny części wspólnych i zgodność z normami; oraz inwentaryzację i aktualizację dokumentacji, gdy schematy rozdzielni są nieaktualne lub niekompletne. Każde z opracowań obejmuje pomiar rzeczywistego obciążenia i ocenę możliwości zasilenia punktów ładowania, niezależnie od tego, czy to główny cel zlecenia.
Wycena jest indywidualna i zależy od wielkości nieruchomości oraz liczby rozdzielni. Opracowanie pozostaje własnością wspólnoty, a jego zakres można łączyć, co obniża koszt, bo pomiar i inwentaryzację wykonuje się wtedy raz.
Obsługa kolejnych wniosków
Pierwsza instalacja ustala standard techniczny dla całego budynku: wariant zasilania, budżet mocy, sposób prowadzenia tras i zasady rozliczeń. Każdy kolejny wniosek jest obsługiwany w jego ramach, bez ponownych pełnych analiz i bez powracania do tych samych ustaleń za każdym razem. Dla zarządu oznacza to, że temat ładowarek przestaje wracać przy każdym nowym mieszkańcu: kolejne punkty dokładane są do istniejącej instalacji, a system DLM pilnuje, żeby ich sumaryczny pobór pozostawał w granicach dostępnej mocy.
Kiedy rozbudowa przyłącza jest nieunikniona
Przy bardzo dużej liczbie punktów, powiedzmy trzydziestu i więcej w budynku z sześćdziesięcioma lokalami, sama redystrybucja mocy przestaje wystarczać i trzeba zwiększyć moc przyłączeniową budynku. Procedura wygląda następująco: wniosek o warunki przyłączenia do właściwego operatora systemu dystrybucyjnego, w Warszawie Stoen Operator, w innych regionach PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja, Energa-Operator lub Enea Operator, z adresem budynku, aktualną mocą przyłączeniową i żądaną nową wartością. Warunki przyłączenia są bezpłatne; wydane od 30 kwietnia 2026 r. są ważne rok, a wydane wcześniej zachowują dwuletnią ważność. Szczegóły tej nowelizacji i całą procedurę opisujemy w artykule o tym, co zrobić, gdy wallbox czeka na licznik. Czas realizacji zależy od zakresu: jeśli rozbudowa wymaga wymiany kabla zasilającego lub modernizacji stacji transformatorowej, trzeba liczyć od kilku miesięcy do ponad roku. Koszty dzielą się między wnioskodawcę i operatora, zgodnie z wydanymi warunkami przyłączenia.
Dla deweloperów i generalnych wykonawców
Dla nowej inwestycji pytanie brzmi inaczej niż dla wspólnoty: nie "czy da się dołożyć punkt", tylko "ile punktów sprzedamy jako opcję i z jaką mocą będą pracować". Odpowiedź zależy od jednej decyzji projektowej, podjętej przed rozpoczęciem prac elektrycznych w garażu.
Bez DLM i z DLM: różnica dla sprzedaży
Przepisy nakazują zapewnić w budynku mieszkalnym rezerwę mocy odpowiadającą iloczynowi połowy liczby stanowisk postojowych i mocy 3,7 kW. To budżet mocy dla całej hali, którym można gospodarować na dwa sposoby.
| Bez DLM | Z DLM | |
|---|---|---|
| Wykorzystanie mocy przyłącza | Sztywny przydział na punkt. Moc niewykorzystywana pozostaje bezużyteczna | Pełne. Moc wolna w danej chwili trafia do pojazdów, które ładują się aktualnie |
| Moc ładowania jednego pojazdu | Zawsze 3,7 kW, także gdy pozostałe punkty nie pracują | Od 3,7 kW do 11 kW, zależnie od bieżącego obciążenia hali |
| Ryzyko przekroczenia mocy przyłącza | Kontrolowane wyłącznie doborem zabezpieczeń | Wykluczone, system ogranicza pobór w czasie rzeczywistym |
| Kolejne punkty w przyszłości | Wymagają ponownej analizy dostępnej mocy | Dołączane do istniejącego systemu w ramach przyjętego standardu |
Ten wymóg minimalnej mocy przyłączeniowej wynika z przepisów krajowych, obowiązujących już dziś. Poprzeczkę podniesie dyrektywa EPBD (2024/1275): jej art. 14 wymaga w nowych budynkach mieszkalnych z więcej niż trzema miejscami postojowymi okablowania wstępnego dla co najmniej połowy miejsc oraz co najmniej jednego gotowego punktu ładowania. Termin transpozycji minął 29 maja 2026 r., a polskie przepisy wdrażające są na etapie prac legislacyjnych, więc deweloperzy planujący inwestycje na kolejne lata powinni uwzględniać te wymogi już teraz. Pełny wykład tych przepisów i harmonogram wdrożenia opisujemy w artykule obowiązek ładowarek EV w budynku wielorodzinnym.
Obwody trójfazowe: jedyna nieodwracalna decyzja
Rekomendujemy wykonanie obwodów ładowania jako trójfazowych, przewodem 5-żyłowym, od pierwszego zamontowanego punktu. To nie zwiększa mocy przyłącza ani wymaganej przepisami rezerwy: budżet mocy dla hali pozostaje bez zmian. Różnica dotyczy wyłącznie przekroju przewodu i zabezpieczeń pojedynczego obwodu. Przy obwodach jednofazowych moc każdego punktu zostaje na stałe ograniczona do 3,7 kW, niezależnie od dostępnej rezerwy, mimo że stacja ładowania jest w obu przypadkach dokładnie taka sama. To jedyny element instalacji, którego późniejsza zmiana wymagałaby ponownego ułożenia kabli.
Co to oznacza dla działu sprzedaży
Przy sztywnym podziale mocy liczba możliwych punktów jest z góry ograniczona, a dział sprzedaży musi pilnować limitu opcji. Po jego wyczerpaniu kolejni nabywcy słyszą, że dla ich stanowiska nie ma już mocy, mimo że garaż formalnie spełnia przepisy. System DLM zdejmuje to ryzyko: dostępna moc trafia do pojazdów faktycznie ładujących się w danej chwili, a nie jest rezerwowana z góry dla każdego punktu.
Dla nabywcy moc ładowania przekłada się bezpośrednio na czas. Ładowanie mocą 11 kW trwa około trzy razy krócej niż mocą 3,7 kW: dla akumulatora 60 kWh to około sześciu godzin zamiast szesnastu. To konkretny argument sprzedażowy, dostępny przy tej samej mocy przyłącza i bez dodatkowych kosztów infrastruktury, wyłącznie dzięki decyzji o obwodach trójfazowych i DLM podjętej na starcie.
Kalkulacja: koszt opcji dla jednego stanowiska
Poniżej przykład dla stanowiska oddalonego o 40 m od rozdzielnicy EV, z czego 30 m trasy prowadzi w korycie kablowym, a 10 m w rurce instalacyjnej do stanowiska. Ceny netto, cennik 2026.
| Pozycja | Cena netto |
|---|---|
| Stacja ładowania NexBlue Delta (kpl.) | 3 200,00 zł |
| Montaż i uruchomienie punktu | 1 050,00 zł |
| Okablowanie w korycie kablowym, 30 mb x 70 zł | 2 100,00 zł |
| Okablowanie w rurce instalacyjnej, 10 mb x 90 zł | 900,00 zł |
| Wpięcie obwodu w rozdzielnicy EV z zabezpieczeniami | 550,00 zł |
| Włączenie punktu do systemu DLM | 150,00 zł |
| Razem, koszt opcji dla jednego stanowiska | 7 950,00 zł netto |
Zastrzeżenie ważne dla porównań: to koszt opcji w nowej inwestycji, liczony od rozdzielnicy EV przewidzianej już w projekcie budynku do uruchomionego punktu. Nie obejmuje ekspertyzy dopuszczalności, kontaktu z administracją, procedur przyłączeniowych ani projektu instalacji elektrycznej, bo w nowej inwestycji te elementy powstają w ramach projektu budowlanego, a deweloper ma obowiązek przygotować rezerwę mocy dla połowy stanowisk postojowych zgodnie z rozporządzeniem przywołanym wcześniej. To inny zakres niż koszt montażu wallboxa w istniejącym, nieprzygotowanym bloku, gdzie dochodzi właśnie ekspertyza, projekt i dłuższa procedura formalna, a całkowity koszt sięga przeciętnie około 15 000 zł netto (piszemy o tym w artykule o kosztach montażu wallboxa).
Jednorazowe uruchomienie systemu DLM dla całej hali garażowej, niezależnie od liczby punktów, kosztuje 1 599 zł netto. Każdy kolejny punkt dołączany do systemu to dodatkowe 150 zł netto.
Najczęstsze pytania
Ile wallboxów można podłączyć w garażu podziemnym bloku?
Zależy od wolnej mocy i tego, czy stosowane jest DLM. Bez zarządzania mocą rezerwę dzieli się przez moc pojedynczego punktu, np. 30 kW rezerwy pozwala na 2–3 wallboxy 11 kW. Z DLM ta sama rezerwa obsłuży kilkanaście punktów, rozdzielając moc rotacyjnie, bo pojazdy nie ładują się jednocześnie na pełnej mocy przez całą dobę. Dokładną liczbę dla konkretnego budynku ustala ekspertyza dopuszczalności lub audyt możliwości ładowania.
Czy DLM zwiększa moc przyłączeniową budynku?
Nie. To jedno z najczęstszych nieporozumień w tym temacie. DLM nie zmienia umowy z operatorem ani mocy umownej budynku, pozwala wyłącznie w pełni wykorzystać istniejącą rezerwę, rozdzielając ją w czasie rzeczywistym między pojazdy faktycznie się ładujące. Jeśli budynek nie ma żadnej wolnej mocy, DLM nie pomoże i konieczna jest rozbudowa przyłącza.
Czym różni się DLM od DLB?
Niczym, to ta sama funkcja pod różnymi nazwami. Dynamiczne zarządzanie mocą (DLM, dynamic load management) bywa nazywane też dynamicznym zarządzaniem obciążeniem lub load balancing (DLB). Producenci i dostawcy używają obu terminów zamiennie, w naszej komunikacji konsekwentnie posługujemy się skrótem DLM.
Kiedy wspólnota musi wystąpić do operatora o zwiększenie mocy?
Gdy DLM przestaje wystarczać, typowo przy kilkudziesięciu wnioskach na duży budynek i gdy rezerwa mocy jest bliska zeru nawet po wdrożeniu zarządzania mocą. Wtedy konieczny jest wniosek o warunki przyłączenia do operatora systemu dystrybucyjnego. Warunki wydane od 30 kwietnia 2026 r. są ważne rok (wcześniejsze zachowują dwuletnią ważność), a czas realizacji przy konieczności modernizacji stacji transformatorowej może przekroczyć rok.
Co oznacza wymóg 3,7 kW na stanowisko w nowych budynkach?
Zgodnie z art. 12 ustawy o elektromobilności i rozporządzeniem Ministra Klimatu i Środowiska z 7 maja 2021 r. nowe budynki mieszkalne wielorodzinne w gminach spełniających kryteria z art. 60 ust. 1 ustawy, w praktyce w Warszawie i największych miastach, muszą mieć minimalną moc przyłączeniową równą iloczynowi połowy liczby miejsc postojowych i 3,7 kW. To budżet mocy dla całej hali, nie gwarancja 3,7 kW na każde stanowisko jednocześnie. Bez DLM ten budżet wystarcza na kilka punktów pracujących pełną mocą, z DLM rozdziela się między wszystkie stanowiska.
Kto płaci za system zarządzania mocą w garażu wspólnoty?
Zależy od przyjętego wariantu. Przy pierwszym wniosku koszt zwykle ponosi wnioskodawca albo jest dzielony między pierwszych kilku wnioskodawców, a przy instalacji administracyjnej wspólnota może sfinansować system z funduszu remontowego i refakturować koszt eksploatacji na użytkowników przez podliczniki. Zasady rozliczeń ustala zarząd w ramach zgody na instalację.
Czy każda kolejna ładowarka wymaga nowej ekspertyzy?
Nie, jeśli pierwsza instalacja powstała jako przemyślana architektura z DLM. Kolejne punkty dokładane są w ramach przyjętego standardu i budżetu mocy, bez ponownej pełnej ekspertyzy dla całego budynku. Nowa analiza bywa potrzebna dopiero, gdy suma wniosków zbliża się do wyczerpania rezerwy mocy nawet przy DLM.
Porozmawiajmy o Twoim budynku
Dla zarządców i administratorów
Pierwszym krokiem jest rozmowa telefoniczna, zwykle kilkunastominutowa i bezpłatna. Na podstawie kilku informacji o budynku, liczby lokali, rodzaju garażu i tego, co wiadomo o instalacji, wstępnie określimy możliwe warianty zasilania i zakres potrzebnego opracowania. Napisz przez formularz kontaktowy.
Dla deweloperów i generalnych wykonawców
Prześlij rzut kondygnacji garażowej. W ciągu 3 dni roboczych odeślemy liczbę punktów możliwych do zainstalowania, budżet mocy dla systemu zarządzania oraz koszt opcji dla nabywcy, policzony osobno dla stanowisk blisko i daleko od rozdzielnicy. Kontakt przez formularz kontaktowy.
Konrad Kluz, współzałożyciel EVia Charge, zajmuje się projektowaniem i montażem instalacji ładowania w budynkach wielorodzinnych, garażach podziemnych i nowych inwestycjach deweloperskich.
Photo by Haberdoedas on Unsplash
